STAJNIA – spełnienie marzeń

 

          Niewiele można znaleźć informacji na temat zagadnień związanych z projektowaniem stajni. Owszem pewne wytyczne natury technicznej są dostępne. Bardzo rzadko natomiast stajnia jest pokazywana jako temat godny architektury przez duże A. Czy rzeczywiście stajnia to tylko kolejny obiekt inwentarski?

          W tym artykule, chciałbym zwrócić waszą uwagę na przykłady stajni, które nie są projektowane dla ośrodków jeździeckich lub elitarnych klubów. Wybrałem projekty, które stanowią jedynie uzupełnienie jakiejś przewodniej funkcji lub są to stajnie budowane na prywatny użytek. Oczywiście obiekty mają różną skalę i wielkość. Łączy je jednak to, że nie zostały zaprojektowane jedynie jako funkcjonalna konieczność ale stały się architektonicznym wyzwaniem.

Więcej na str. 10 w grudniowym numerze WesternNET

 

Rekreacja w stylu western, czyli szkolenie koni dla amatorów

Zimową porą trochę łatwiej jest namówić Mirka na rozmowy o koniach. Tym razem rozmowa dotyczy “koni z certyfikatem”. Co to znaczy? To po prostu konie, które przeszły odpowiedni cykl szkoleniowy tak, aby stały się końmi “dla każdego jeźdźca”. W stajni w Dębogórze takich koni “wyprodukowano” kilkadziesiąt. Część z nich to teraz konie, które pracują w roli profesorów. To konie, które przełamują strach i wszelkie obawy u osób rozpoczynających swoją jeździecką przygodę. Inne po ukończeniu “szkoły” i otrzymaniu certyfikatu W&H – Dębogóra Ranch wyjeżdżają razem ze swoimi właścicielami do domu.

Więcej w grudniowym wydaniu WesterNET na str.4

CAMARGUE kraina białych koni

Na południu Europy, niespełna dwa dni drogi samochodem z Poznania znajduje się rozległa równina poprzecinana pajęczyną rozlewisk. Stada najróżniejszego ptactwa z flamingami na czele pojawiają się co jakiś czas na błękicie nieba zamiast chmur. Latem słońce bez pardonu podnosi temperaturę w ciągu dnia do 40 stopni w cieniu. Kiedy spojrzy się w dal, w poszukiwaniu horyzontu, można zobaczyć falujące w gorącym powietrzu białe plamki. Gdzieś w sąsiedztwie, dla odmiany i kontrastu, zieloną połać ziemi zdobią plamki czarne. Wjeżdżamy głębiej w to niezwykłe miejsce gdzie czas płynie trochę inaczej i najczęściej w rytmach flamenco. Teraz już można rozpoznać owe białe i czarne plamy. To siwe konie wędrują małymi stadkami po mokradłach. A gdzieś nieopodal czarne byki skubią trawę albo leniwie wygrzewają się na słońcu. To kraina Camargue, delta Rodanu, czyli wyjątkowy fragment Prowansji…
Więcej przeczytasz we wrześniowym numerze WesternNET str.4

Jazda western coraz bardziej popularna

Western budzi coraz większe zainteresowanie wśród młodych kandydatów na jeźdźców rekreacyjnych. Ci, którzy poznają prawdziwe oblicze tego rodzaju jeździectwa nie myślą już o zmianie stylu. Potwierdza to również nasze badanie ankietowe. Ten fakt cieszy bo w nadchodzącym roku westernowe spotkania dla początkujących planujemy w kilku miejscach. Już cztery ośrodki z Wielkopolski przyłączyły się do naszej akcji „Rekreacja konna tylko w siodle west”.

Na zdjęciu pokazowe szkolenia w Dolinie Charlotty z 2011r